Ta historia zaczęła się we wrześniu 2015, kiedy dolnośląska gmina Stare Bogaczowice wystawiła na sprzedaż stary, ewangelicki cmentarz, a w zasadzie to, co po nim zostało, czyli krzaki, ruinę kaplicy, no i oczywiście to, co w ziemi... Wcześniej Gmina sprzedała już kościół, który nowy właściciel rozebrał do ostatniej cegły i jedynym śladem istnienia pozostały zdjęcia w necie
Dwie mieszkanki Gostkowa, mama i córka, Halina Bryk i Angelika Babula,
postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce - stanęły do przetargu, kupiły cmentarz, założyły fundację i zabrały się do porządkowania.
postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce - stanęły do przetargu, kupiły cmentarz, założyły fundację i zabrały się do porządkowania.
"Wszędzie były chaszcze, przez które nie dało się przejść i drzewa, które wrosły w płyty - wspomina pani Angelika. - Grobowce były pootwierane. Było widać resztki trumien oraz ludzkie szczątki, które się tutaj poniewierały. Kości i czaszki... To był straszny obraz - mówi ze smutkiem. Od tamtego czasu wiele się tu zmieniło. Wycięto drzewa i krzewy, a szczątki wróciły do swoich miejsc spoczynku. Wciąż jeszcze jest jednak wiele do zrobienia. Wiele tablic jest zniszczonych. Niektóre są rozbite nawet na 30 elementów. - Gdy udaje się je poskładać, dowiadujemy się, kto tu spoczywa. To zawsze kolejny sukces - uśmiecha się pani Angelika. - Ten cmentarz został bardzo źle potraktowany. Szukaliśmy informacji w archiwum na jego temat, bo chcemy dotrzeć do bliskich tych, którzy tu spoczywają. Nie powinniśmy tak traktować miejsca ich spoczynku. Temu miejscu należy się szacunek i o to właśnie walczymy".
Dziś, po kilku latach pracy, pomocy pasjonatów-ochotników, współpracy m.in. ze Stowarzyszeniem Magurycz i pod okiem konserwatora zabytków, cmentarz odzyskuje swój charakter.
"To byłoby piękne zwieńczenie naszej pracy, gdyby znaleźli się potomkowie spoczywających tu ludzi - marzy pani Angelika".
(za fakt.pl)
"To byłoby piękne zwieńczenie naszej pracy, gdyby znaleźli się potomkowie spoczywających tu ludzi - marzy pani Angelika".
(za fakt.pl)
Te zdjęcia - z wyjątkiem pierwszego, które jest z października 2008 - zrobiłam kilkanaście dni temu, w październikową sobotę, kiedy na cmentarzu spotkali się w ramach akcji 'porządkowanie grobów' sympatycy Fundacji, zapraszam.
Poniżej - pani Angelika przy pracy.

Paniom marzy się stworzenie tu muzeum sztuki cmentarnej, pierwsze zbiory już są - tu więcej na temat, a pod tym linkiem rozmowa z paniami.
A pasjonatom tajemnic z przeszłości polecam tę rozmowę...
Tym, co mnie zaskoczyło, był niewidziany nigdzie indziej napis na nagrobkach
Auf Wiedersehen, czyli do widzenia - spotkaliście się z tym może?
Przyznam, że byłam bardzo poruszona Twoim tekstem i bardzo zbudowana postawą obu pań. A polecane przez Ciebie teksty zaraz przeczytam, chciałam tylko od razu podzielić się pierwszym wrazeniem.
OdpowiedzUsuńCzapki z głów, i ogromny szacunek dla Pań, które nie pozwoliły na dalszą dewastację cmentarza i robią wszystko, aby zachować to miejsce dla potomnych! Oby więcej takich Ludzi było wśród nas!
OdpowiedzUsuńMoje uznanie dla tych Pań.
OdpowiedzUsuńCoś niesamowitego! Wielki ukłon dla wszystkich, którzy robią podobne rzeczy, dziękuję za tę historię!
OdpowiedzUsuńjotka
Ktoś kupuje zdewastowany dworek lub pałac i zazwyczaj inwestuje z myślą o zwrocie lub zysku robiąc hotel lub spa i to też należy cenić. Kupując cmentarz trudno mówić o zyskach tylko o nieustających inwestycjach i ciężkiej pracy dlatego tym Paniom należy się ogromny szacunek. Przyznaję, że po raz pierwszy spotykam się z taką sytuacją. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńznalazłam cię!
OdpowiedzUsuńtrollatrolla
😊
UsuńNiesamowita historia. Jestem pod dużym wrażeniem wykonanej pracy przez te panie i tych, którzy im pomagali. Nie znam na tyle niemieckiego, żeby wyłapać błędy, ale pasjonują mnie stare miejsca i historia w ogóle.
OdpowiedzUsuńBBM, Fuscila, Stokrotka, Jotka, Wkraj, L - jest nas więcej. Uznanie, podziw, to mało powiedziane, mnie fascynuje też wyobraźnia, empatia, pracowitość, które trzeba mieć, żeby rzucić się na taką wodę, tak to ujmę. I odwagę, dodajmy, odwagę, chapeau bas.
OdpowiedzUsuńNiesamowite kobiety! Przyklaskuję ich pomysłowi uznając, że takie miejsca jak cmentarze nie powinny być na sprzedaż. Należy się im ochrona prawna. Podoba mi się dbałość o lokalną historię, i nie ma tu znaczenia inna narodowość.
OdpowiedzUsuńDo widzenia… Ujmujący dowód wiary.
Po cichu, nawiasem mówiąc: w nagłówku tablicy informacyjnej każdy wyraz napisany jest wielką literą, a wyraz „dla” jest niepotrzebny :-(
Jesteś niebywale spostrzegawczy, nie zwróciłam na to uwagi, masz rację:)
UsuńBrawo dla tych pań !
OdpowiedzUsuńBrawo:)
UsuńPiękne postawa pań pragnących zachować przeszłość. Szkoda, że włodarze gminy tego nie zrobili, bo to wielka rzecz i duża promocja. Trzeba tylko chcieć 🤨
OdpowiedzUsuńMyślę, że tzw. włodarzom zabrakło wyobraźni i wyczucia, teraz może i żałują:)
UsuńW wielu miejscach jest podobnie! U mnie też! Nie widzi się tego co tu i teraz, bo kasa...
UsuńNie widzi lub nie chce widzieć...
UsuńChyba kiedyś Joanna Lamparska w audycji Pociąg do historii opowiadała o tym cmentarzu. Od dziecka lubię spacerować po nekropoliach. Myślę, że to cenne źródło historyczne danego regionu.
OdpowiedzUsuńCenne, ale i kłopotliwe, na szczęście to się zmienia. A Lamparską znam, oczywiście, i to jej zawdzięczam zainteresowanie Dolnym Śląskiem.
UsuńMiło mi cię widzieć na moim blogu, zapraszam:)
Lamparska mnie czasami inspiruje. Byłam na kliku spotkaniach z Nią. Prowadziłam też wykład na Jej Dolnośląskim Festiwalu Tajemnic w Książu. Będę zaglądać na Twojego bloga 😊
UsuńAle, ale, jeśli interesują cię tematy okołocmentarne, to zapraszam do tematycznej grupy na fb:
Usuńhttps://www.facebook.com/groups/2184712821746852/
😊
Szacun dla tych Pań, że chciało im się podjąć tego zadania. Wiedząc na pewno, że zysków z tego nie będzie, a jedynie dużo pracy, włożonego czasu i pieniędzy.
OdpowiedzUsuńNo i cieszy, że nie sa w tym same.
UsuńNiesamowite kobiety i niesamowite to, co robią. Obejrzałam wszystkie podłączone materiały i chylę głowę z szacunkiem i podziwem. Miałam tylko rzucić okiem, a wsiąkłam całkowicie...
OdpowiedzUsuńNiesamowite i mogą byc jedyne, bo jest projekt społeczny, zakazujący sprzedazy cmentarzy, by je uchronić przed likwidacją, choć, jak widać, może byc na odwrót.
UsuńNa pewno tam zaglądnę jeszcze i jakąś lepszą porą zdjęciową, teraz było zbyt ostre światło.
Jestem pełna uznania dla obu Pań ale również dla wszystkich, którzy poświęcają swój czas dbając o cmentarz i troszcząc się o nagrobki. Fakt, że cmentarz był na sprzedaż trochę mi się nie mieści w głowie, te wszystkie historie o otwartych trumnach i ludzkich kościach...nie powinno tak być...Generalnie kupno gruntu wiąże się zawsze z jakąś inwestycją w celu osiągnięcia korzyści, najczęściej majątkowych. W tym przypadku o zyskach materialnych raczej nie ma mowy, korzyścią jest za to spokojny sen i świadomość, że robi się coś dobrego...Pokrzepiająca jest myśl, że są na świecie dobrzy ludzie.
OdpowiedzUsuńSą, ale czasem człowieka to dziwi, prawda? 😉 Podrzucam artykuł na www.oko.press; jest w nim mowa m.in. o społecznym projekcie, który m.in zakazuje sprzedaży i zagospodarowywania starych cmentarzy.
Usuńhttps://tiny.pl/9wdb8
Niesamowita historia... Zwłaszcza obraz cmentarza, który we władanie już wzięła natura...
OdpowiedzUsuńI, niestety, ludzie, którzy zdewastowali stary cmentarz; mam jeszcze jedno zdjęcie, krzyża - jedynego całego, nie w kawałkach, który sie 'uchował'.
UsuńBardzo podziwiam obie panie, cieszę się, że tacy ludzie istnieją! I dziękuję, że o nich piszesz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ikroopko!
O.
I jeszcze napiszę, tylko jak znów zrobię zdjęcia, może zimą? Trzymaj się:)
Usuńchyba nie przepadam za cmentarzami ...
OdpowiedzUsuń( ale ostatnio bylem na jednym, ktory mi sie spodobal - zrobilem nawet troche fotek :)
Dawaj, dawaj:) ja przeciwnie, lubię cmentarze, i pasjami je obfotografowuję:)
UsuńTo jest coś pięknego, co te Panie robią. Jest jednak dobro i człowieczeństwo na tym świecie.
OdpowiedzUsuńJest:)
UsuńWiększość niemieckich pomników,tablic i głazów pamiątkowych,cmentarzy
OdpowiedzUsuńi grobowców stawianych na Dolnym Śląsku od końca XVIII w,można dziś oglądać już tylko w formie zdewastowanej.To swoiste signum temporis.Obiekty niepozorne,
oddalone od siedzib ludzkich miały więcej"szczęścia"-tak jak ten krzyż,
który pokazał mi ojciec w 1955 roku-był przewrócony i kawałek utrącony.
Dzisiaj,jak każdego 1 listopada,byłem zapalić przy krzyżu znicz:
https://polska-org.pl/5528164,foto.html?idEntity=5527059
Krzyż znajduje się przy dawnej drodze granicznej,zwanej przed wojna Drogą Śmierci,Drogą Umarłego(Todtenweg)(200 m od wieży na Wielkiej Sowie).Starannie opracowany piaskowcowy krzyż,z przytwierdzoną doń żelaznymi hakami marmurową tablicą.
Widnieje na niej napis:"Tu znalazł swą przedwczesną śmierć Carl Benjamin Grieger
czteroletni synek C.Griegera z Friedrichsberg,który zmarł 20 maja 1856 i którego
zwłoki odnaleziono 17 czerwca 1857,(ten krzyż)jemu poświęcono,Wustewaltersdorf 19 września 1858."
Zastanawiam się,jak ten czteroletni chłopiec dotarł w to niedostępne miejsce.
W tamtym czasie było tam torfowisko.Z Wrocławia,udała się w to miejsce specjalna
komisja,która próbowała wyjaśnić tą tragedię(czy mógł utonąć).
Komisja z trudem dotarła w okolice tego miejsca,ale krzyża...
Wykupiłbym to miejsce,ale tutaj rządzą Lasy Państwowe.Wykupiłbym mały cmentarzyk(ok 30 grobów) właścicieli(ród Pfeil) pałacu w Jugowie(Hausdorf),niestety tutaj też rządzą Lasy Państwowe.Pałac to siedziba Lasów Państwowych,a że taki cmentarz znajduje się w pobliżu to chyba nie wiedzą,świadczy o tym stan w jakim ten cmentarz się znajduje.
:)
Henryku, jak zawsze prawisz ciekawie i o zaskakujących sprawach:)
UsuńPoczytam w wolnej chwili, dzięki.
Gdzie znajduje się cmentarz Picpus?W Paryżu mało kto wie.Jedyny prywatny
Usuńcmentarz w Paryżu.Na tym cmentarzu spoczywa 1300 osób bez głów.
Co się stało ze zwłokami wszystkich zgilotynowanych podczas rewolucji
francuskiej.A gdzie głowy?Na czas egzekucji głowy były składane w czerwonych beczkach.Beczki były opróżniane do dołów(fosa)z ciałami.
Miszmasz ciał i głów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_Picpus_w_Paryżu
Najsłynniejszy pocałunek...
https://youtu.be/PjhqmEnw30U
Na cmentarzach słyszę już głosy:"A co ze mną?"To przywołują mnie Ci,których nie odwiedzam.Tylko tak dalej,a dopadnie mnie tafofilia:)
Pozdrawiam.
https://youtu.be/PjhqmEnw30U
UsuńNic tak nie ożywia umysłu jak cmentarz:)
Niesamowita historia! natychmiast zajrzałam gdzie Gostków leży i już wiem...muszę tam kiedyś dotrzeć. Nadzwyczajne Panie!!!!
OdpowiedzUsuńBedę zaglądała na Twój blog, BArdzo mi się spodobał! pozdrawiam
Bardzo się cieszę i serdecznie zapraszam:) A do Gostkowa i jego okolicy warto pojechać, bo to piękne miejsce.
UsuńA Ty o tym miejscu pięknie piszesz.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń