wtorek, 20 października 2026
październik we Wrocławiu czyli znów szukam jesieni
czwartek, 15 października 2026
z wizytą u Marianny Orańskiej
Marianna Orańska - chyba się nie pomylę mówiąc, że była jedną z najbardziej sprawczych kobiet swojej epoki, jedną z osób najbardziej zasłużonych dla ziemi kłodzkiej i, co wcale nie takie częste, też docenioną przez ludzi, którzy przybyli na te ziemie, sobie obce, i pamięć o niej, królewnie niderlandzkiej pielęgnują po dziś dzień.
Odziedziczony po rodzicach w spadku majątek (m. in Kamieniec Ząbkowicki i Bardo) powiększyła o tereny u podnóża Gór Bialskich i południowo-zachodniej ziemi kłodzkiej. Po czym zajęła się inwestowaniem, zagospodarowywaniem, budowaniem, tworzeniem. Na liście zasług są m.in. sieć dróg górskich (ok. 60 km), rozwój gospodarki leśnej i hodowlanej (stawy rybne z pstrągiem) i okolicznych wsi (z edukacją włącznie), huta szkła, założenie kamieniołomów marmuru i specjalistycznej farmy krów (która z czasem przekształciła się w schronisko turystyczne pod Śnieżnikiem).
Cytuję za wiki: "W pamięci poddanych pozostała jako Dobra Pani i utrwalona została w wielu nazwach miejscowych w okolicach Masywu Śnieżnika. Do dzisiaj istnieją Mariańskie Skały, Droga Marianny, Marianówka, Źródło Marianny, Biała i Zielona Marianna (nazwa lokalnych złóż marmuru)".
sobota, 10 października 2026
chwila w Ząbkowicach Śląskich, mieście Frankensteina...?
.jpg)
Ząbkowice Śląskie - stare (końcówka XIII wieku), nieduże (14 tysięcy mieszkańców), położone na tzw. Przedgórzu Sudeckim, oddalone od stolicy Dolnego Śląska o 70 km, co przekłada się na półtorej godziny jazdy samochodem, rowerem między 3 a 4, gdyby ktoś chciał :)
Usytuowane na przecięciu szlaków handlowych, z licznymi przywilejami, wtedy jeszcze nie Ząbkowice, a Frankenstein, pozostawały dość krótko własnością książąt ziębickich, a od 1351 kolejno króla czeskiego Karola IV Luksemburskiego i rodu Podiebradów, potem Habsburgów, by od połowy XVIII wieku przejść pod panowanie władców Prus. W 1945 roku (przez chwilę jako Frankensztyn) miasto znalazło się w granicach Polski.
poniedziałek, 5 października 2026
o opactwie w Henrykowie w kilku zdaniach i kilku zdjęciach
Historia opactwa sięga roku 1222, kiedy to Henryk I Brodaty wydał zgodę na osadzenie w Henrykowie zakonu cystersów, filii opactwa w Lubiążu; oficjalnym fundatorem został jego syn, Henryk II Pobożny.
Pierwsi zakonnicy przybyli tu w 1227 roku, rok później konsekrowano drewniany kościół, który w kilkanaście lat później został spalony i splądrowany w trakcie najazdu mongolskiego. Wkrótce rozpoczęto jego odbudowę, dokumentowaną na bieżąco przez opata Piotra, w księdze nazwanej henrykowską - jednym z najcenniejszych zabytków piśmiennictwa polskiego, który co prawda pisany był po łacinie, ale zawiera pierwsze zdanie w języku polskim.
W latach 1990-2019 funkcjonował tu oddział PWT-u dla kleryków I roku, od 1997 jest dom opieki Caritas, a od 2002 katolickie liceum.
To tyle w wielkim skrócie; zainteresowanych odsyłam do encyklopedii wszelakich i uprzedzając pytania - nie, klasztoru nie zwiedzałam, pospacerowałam tylko i zrobiłam kilka zdjęć z dołu i z góry, wstąpiłam do kościoła, a potem do kawiarenki przyklasztornej na bardzo dobrą kawę i przepyszne ciastko, i tak, wrócę tu inna porą po zdjęcia może jesienne, może zimowe, bo zauroczyło mnie to miejsce, no i nie wszystko widziałam przecież.
Zapraszam na spacer 😊
środa, 30 września 2026
Day ut ia pobrusa, czyli tajemnice Henrykowa...
.jpg)
Day ut ia pobrusa, a ti poziwai, czytane Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj
Zdanie jest tak słynne, że przy wjeździe do Henrykowa postawiono mu pomnik, oczywista oczywistość 😉
piątek, 25 września 2026
orzeł w Ziębicach, czyli plany planami a pogoda swoje...
Wyskoczyłam kilka dni temu na południe od Wrocławia.
W planach były różne miejsca, ale że wiało i padało, to musiałam się dostosować do okoliczności i ostatecznie wylądowałam na chwilę w Ziębicach; pospacerowałam po rynku i podjechałam zrobić zdjęcia największemu (ponoć) w Europie pomnikowi z ceramiki, jakim jest rzeźba orła w Ziębicach.
środa, 16 września 2026
Dobromierz, mała wieś z historią, widokami i przyszłością
Kilka informacji dla tych, którzy lubią wiedzieć 😉
- pierwsze wzmianki o Dobromierzu pochodzą z roku 1277;
- w latach 1409-1945 wieś była miastem;
- jak przeczytamy w wikipedii,
miasto założyli dwaj bracia szlacheckiego rodu, którzy byli ze sobą skłóceni przez około 6 lat. Na znak zawartego pokoju, na górze, koło grodu, zbudowali miasto, które nazwali Wysoką Górą Pokoju (Hohenfriedeberg);
- 4 czerwca 1745 pod Dobromierzem została stoczona jedna z największych bitew w wojnie o sukcesję austriacką, w której wojska pruskie dowodzone przez króla Prus Fryderyka II Wielkiego odniosły zwycięstwo nad wojskami koalicji austriacko-saskiej pod dowództwem Karola Lotaryńskiego.
Z okazji setnej rocznicy bitwy postanowiono wznieść na szczycie pomnik-wieżę widokową, ukończoną z powodu braku funduszy dopiero w 1852.
Obecnie wieża jest w prywatnych rękach.
- z ciekawostek - przebiegają tędy dwa szlaki piesze, odbywa się cyklicznie festiwal muzyki bluesowej i pikniki historyczne, był też Dobromierz plenerem w kilku filmach i bohaterem książki; całkiem sporo, jak na taka małą miejscowość 😊
niedziela, 13 września 2026
wolność fotografa, czyli kilka słów o prywatności i nie tylko
środa, 9 września 2026
Zacznijmy od mostu czyli świat z góry
Zacznijmy od mostów.
sobota, 5 września 2026
lęki, drony i powroty, czyli czy jest tu jeszcze moje miejsce
Równocześnie z mniejszą lub większą regularnością wrzucam coś na fejsbuka (co zapewne widać i tutaj, w podglądzie), ale nie daje mi to specjalnej przyjemności, raczej wynika z przyzwyczajenia, potrzeby zrobienia czegoś ze zdjęciami, których co prawda robię zdecydowanie mniej niż kiedyś, ale jednak wciąż. No i tak bez większego, nazwijmy to, entuzjazmu, wszystko już wszyscy opisali, pokazali, wytłumaczyli, człowiek ma poczucie wtórności....
FB rządzi się też swoimi prawami, czy raczej algorytmami, które dla takich jak ja niszowców nie są zbyt przyjazne. Innymi słowy - nie jesteś tam u siebie. Co prawda historia pokazuje, że i na blogu jest się u kogoś i czasem trzeba się zwijać, ale jednak bardziej tu domowo niż na fb, nie ma zagrożenia, że algorytm zablokuje zdjęcie, na którym jest krowa, bo sztucznej inteligencji nie spodobały się jej wymiona 😁
......
.jpg)
.jpg)

zgory.jpg)

.jpg)


-2.jpg)
.jpg)