niedziela, 1 listopada 2026

w kwestii jesieni słów jeszcze kilka i obrazków


Mam kłopot niewielki, bo i zdjęcia, i cała relacja są sprzed tygodnia (a nawet dwóch) i choć jesienne, to już mało aktualne, bo przecież mamy początek listopada i zamiast kolorów, szarości i deszczowości głównie;
 wprawdzie jak się przyjrzeć, to jeszcze przed chwilą dominowała zieleń, a nie spodziewane żółcie i czerwienie...

W połowie października udało się panu mężowi wyciągnąć mnie na dwie wycieczki rowerowe w okolice Wrocławia. Zapakowaliśmy (tzn. PM) rowery, do bagażnika wrzuciliśmy kurtki przeciwwiatrowe, bo trochę duło, i pojechaliśmy - raz do Żmigrodu, raz do Milicza, gdzie ogromny wybór ścieżek rowerowych, od krótszych i niewymagających, po dłuższe i dla wyjadaczy;)
Wybraliśmy te pierwsze; moja kondycja woła o pomstę do nieba, prawdę mówiąc powinnam się już przesiąść na rower elektryczny, ale jakoś nie potrafię się przełamać, póki co... 

Z Milicza pojechaliśmy przez Rudę Milicką do Grabownicy, po śladzie dawnej kolei wąskotorowej (jeszcze w latach 80. udało mi się nią przejechać) trasą, która prowadzi przez Park Krajobrazowy Doliny Baryczy, trochę bokiem, trochę lasem, zahacza też o rezerwat Stawów Milickich. 
Ponieważ był piątek, to ludzi na lekarstwo, zamknięta też była, niestety, knajpka, w której obiecywaliśmy sobie coś zjeść i się ogrzać, bo trochę nas wywiało. Zdjęć zrobiłam niewiele, tak tylko dla dokumentacji;)




Cały szlak im. Ryszarda Szurkowskiego to pętla o długości 102 km.
Kolarz pochodził z tych okolic i tu (w Wierzchowicach) jest pochowany. 


Grabownica


Wieża nad Stawem Grabownica, najwyższa w Dolinie Baryczy, idealna do obserwacji ptaków wodno-błotnych, m.in. gęsi, czapli białych, żurawi czy orlików.
Weszłam tylko na pierwszy poziom i teraz widzę, że to był błąd...




Droga między Rudą Milicką a Nowym Grodziskiem, 
prowadząca przez Kompleks Stawno



O siedemnastej w październiku bywa już zmierzch...


A do Żmigrodu zapraszam następnym razem:)


.....

A gdyby ktoś chciał pospacerować okolicznościowo po Cmentarzu Rakowickim,  to zapraszam na stary post śladem zapomnianych a zasłużonych krakowianek



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ostatnio pisuję dość nieregularnie, ale to nie znaczy, że nie zaglądam do Was:)